|
|
<
|
Maj 2012 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
|
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
|
7
|
8
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
|
14
|
15
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
|
21
|
22
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
|
28
|
29
|
30
|
31
|
|
|
|
Zakładki:
Blogi
FORA POMOCY
Literatura
Na świecie
Świadectwa inne
Świadectwa kobiet
TERAPIE
TU ZNAJDZIESZ POMOC
|
Blog o tym czym naprawdę jest aborcja. Blog o bólu kobiet, które podjęły kiedyś trudną decyzję, która zaważyła na ich całym życiu. Jeżeli doświadczasz bólu, żałujesz podjętej decyzji, chcesz dać temu świadectwo, proszę podziel się z nami swoją historią pisząc na: doscmilczenia małpa tlen.pl
Wiele z nas żałuje i cierpi...
poniedziałek, 29 października 2007
Przeprowadzka zapraszamy na nową stronę !
Informujemy, że blog przeprowadził się na stronę : http://doscmilczenia.blogspot.com/ Tam jest kontynuowany. Serdecznie zapraszamy !
środa, 17 października 2007
Rekolekcje dla osób doświadczonych aborcją
Aborcja - doświadczenie cierpienia i Miłosierdzia. Rekolekcje dla osób (kobiet i mężczyzn), doświadczonych aborcją.
Na sesję składają się modlitwy i spotkania z psychologiem i kapłanem. Uczestnicy mają możliwość w bezpiecznej atmosferze uświadomić sobie własne funkcjonowanie w obliczu dokonanej aborcji. Podczas modlitw i medytacji jest sposobność, aby zawierzyć Bogu siebie i swoje dalsze życie. Spotkania dają szansę odnalezienia się w życiu rodzinnym, zawodowym, w relacjach społecznych.
Rekolekcje odbywają się w małej grupie liczącej ok 10 osób.
Rekolekcje odbędą się w dniach 16,17,18 listopada 2007 w Milanówku, w domu rekolekcyjnym Sióstr Urszulanek, ul. Mickiewicza 10.
Osoby prowadzące to ksiądz Eugeniusz Zarzeczny, marianin oraz Agata Rusak, psycholog. W trakcie warsztatów jest możliwość spowiedzi i rozmowy indywidualnej z kapłanem lub psychologiem. W programie, poza wykładami i spotkaniami, Msze św. i nabożeństwa, konferencje poświęcone tematowi nadziei i modlitwy.
Czas: 16,17,18 listopada 2007
Miejsce: Dom rekolekcyjny Sióstr Urszulanek, Milanówek, ul. Mickiewicza 10.
Koszt: 250 zł (w tym noclegi i wyżywienie). W indywidualnych przypadkach możliwe jest dofinansowanie.
Spotykamy się w piątek 16 listopada o godz. 19 na wspólnej kolacji. Wyjazd kończymy Mszą św. w niedzielę wieczorem.
Zgłoszenia i wpłaty do 10 listopada 2007 r.
Należność za udział w rekolekcjach należy przesłać na rachunek bankowy:
Bank BPH SA 05 1060 0076 0000 3200 0118 1396 - z dopiskiem "na cele statutowe Fundacji".
Fundacja zastrzega sobie prawo do odwołania lub zmiany terminu szkolenia.
Kontakt:
Maria Mikołajczyk tel. (022) 425-24-88 0-662788595 e-mail: centrum@marianie.pl centrum@marianie.pl
piątek, 21 września 2007
Pestycyd na człowieka
Zachęcam do przeczytania artykułu w najnowszym Gościu Niedzielnym nr 38/2007 pt."Pestycyd na człowieka" . Dziennikarka opisuje schizofrenię jaka panuje w naszym kraju jeżeli chodzi o aborcję farmakologiczną.
piątek, 24 sierpnia 2007
Forum adopcyjne
Informuję, że ruszyło nowe forum adopcyjne. Znajdziecie tam informacje ogólne na temat adopcji a także o tzw. adopcji ze wskazaniem. Dzięki adopcji ze wskazaniem matka może zrzec się praw do dziecka na rzecz konkretnej pary, która chce zaadoptować dziecko. I w drugą stronę: para może zaadoptować dziecko konkretnej kobiety. Zapraszam: http://www.adoptujmnie.fora.pl/
środa, 08 sierpnia 2007
Brutalnie szczera - świadectwo Sharon Osbourne
Można stawiać wiele zarzutów Sharon Osbourne , ale tak naprawdę jest to kobieta brutalnie szczera, której wrażliwość czyni ją przyjemną osobą. Jak sama mówi: „Każdy ma coś na sumieniu i wedlug mnie najlepszym sposobem jest szczerość. Dzięki temu nic nie będzie Cię niespodziewanie męczyć.” Sharon przyznaje się do swoich błędów. Największy jednak, doprowadza ją do łez. „Mając 17 lat dokonałam aborcji i była to najgorsza rzecz jaką kiedykolwiek uczyniłam. To był mój pierwszy raz, parszywy pierwszy raz. Zawsze myślałam, że będzie to cudowna rzecz, okazało się zupełnie odwrotnie” „Byłam w drugim miesiącu, kiedy się zorientowałam. Poszłam do mamy, która bez zastanowienia odpowiedziała, że muszę się tego pozbyć.” „Powiedziała mi, gdzie mogę znaleźć klinikę i dosłownie zmusiła mnie, abym się tam udała. Narzekała, że musi mnie teraz wyciągać z kłopotów, w które sama się wpakowałam.” „Nie poszła ze mną. Zrobiłam to sama. Byłam przerażona. Klinika pełna była innych młodych dziewczyn. Wszystkie byłysmy przerażone, patrzyłyśmy jedna na drugą czekając na choćby jedno słowo. Szlochałam przez cały czas. To bylo okropne.” „ Nie polecam tego nikomu, ponieważ z biegiem czasu zacznie was to męczyć. Kiedy próbowałam mieć później dzieci - straciłam trójkę - myślę, że podczas aborcji moja szyjka macicy została uszkodzona. Po trzech poronieniach, musieli mi ją zszyć.” „ W życiu, cokolwiek zrobisz, kiedyś i tak będziesz musiała za to zapłacić. Musisz być odpowiedzialna za swoje czyny.”(Na podstawie http://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/sharonosbourne.html , za zgodą Georgette Forney, tłumaczyła Caroline)
poniedziałek, 30 lipca 2007
Przypominajka.
Fragment homilii śp Jana Pawła II z roku 1991 (Radom) "Musimy zwiększyć równocześnie naszą społeczną troskę nie tylko o dziecko poczęte, ale również o jego rodziców, zwłaszcza o jego matkę - jeśli pojawienie się dziecka stawia ich wobec kłopotów i trudności ponad ich siły, przynajmniej tak myślą. Troska ta winna znaleźć wyraz zarówno w spontanicznych ludzkich postawach i działaniach, jak też w tworzeniu instytucjonalnych form pomocy dla tych rodziców poczętego dziecka, których sytuacja jest szczególnie trudna. Niech również parafie i klasztory włączają się w ten ruch solidarności społecznej z dzieckiem poczętym i jego rodzicami."
poniedziałek, 23 lipca 2007
ABORCJA. Zrobię coś dobrego z moim życiem, na Twoją pamiątkę
Jest to warsztat przygotowany w oparciu o metodę Radykalnego Wybaczania - skierowany do kobiet po aborcji. WARSZTAT JEST ORGANIZOWANY, KIEDY ZBIERZE SIĘ GRUPA CHĘTNYCH KOBIET. Zajęcia odbywają się w małej, kameralnej grupie - maksymalnie 5-6 osób. Zajęcia pozwolą wybaczyć sobie oraz ludziom, którzy współtworzyli z Tobą tę sytuację. Mozesz pozbyć się bólu, gniewu i poczucia winy i zrobić coś dobrego ze swoim życiem. Ubierz się wygodnie, zabierz ze sobą ciepłe skarpetki lub kapcie Oferuję także sesje indywidualne dla kobiet po aborcji. w godzinach 10:30 - 19:30 (z przerwą na obiad) prowadzi: Lesława Jaworowska koszt 200 zł JESTEŚ ZAINTERESOWANA UDZIAŁEM W WARSZTACIE - SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ! Lesława Jaworowska 692-098-076 lub mailem radykalnewybaczanie@gmail.com
Warsztaty we Wrocławiu
Warsztaty Radykalnego Wybaczania WROCŁAW 28 LIPCA 2007 - SOBOTA
w godzinach 10:30 - 19:30 (z przerwą na obiad) prowadzi: Lesława Jaworowska ZAREZERWUJ SOBIE MIEJSCE! Lesława Jaworowska 692-098-076 lub mailem radykalnewybaczanie@gmail.com KOSZT WARSZTATU 150 ZŁ Po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym lub mailowym należy dokonać wpłaty na poniższy numer konta: 55 10 50 15 75 10 00 00 22 70 78 64 09 ING BANK SLASKI o/WROCŁAW
Biorąc udział w tym warsztacie zauważysz, jak wiele możesz zmienić w swoim życiu! Wyobraź sobie, że wreszcie poznasz metodę, która pozwoli Ci: - wybaczyć komuś, kto bardzo Cię skrzywdził - wybaczyć sobie, że krzywdziłaś/łeś innych - otrzymywać w związku tyle miłości, ile potrzebujesz - stworzyć szczęśliwy związek, oparty na szacunku i miłości - dogadywać się z ludźmi - spotykać na swojej drodze ludzi, którzy Cię akceptują i kochają taką jaka jesteś/ takim jaki jesteś - mieć więcej energii do życia - aby praca dawała Ci więcej satysfakcji i pieniędzy - zapanować nad własnym życiem - pozbyć się negatywnych myśli, które dotąd skutecznie Cię "blokowały" przed osiągnięciem tego, o czym skrycie marzysz.
czwartek, 28 czerwca 2007
Legalna aborcja także powoduje śmierć.
Gerri Santoro to sztandarowa ikona ruchów kobiecych na rzecz legalizacji aborcji. Kobieta ta zmarła 8 czerwca 1964 roku w wieku 28 lat w wyniku próby przeprowadzenia nielegalnej aborcji.Poronienie było sprowokowane w przydrożnym motelu w Connecticut (USA) przez jej kochanka za pomocą narzędzi chirurgicznych. Próba przerwania 6,5 miesięcznej ciąży wywołała krwotok, który spowodował panikę i ucieczkę sprawcy, a tym samym śmierć młodej kobiety. Wiele mówi się o tym, że kobieta ta jest ofiarą prawa, które nie zezwalało na aborcję. Trzeba jasno powiedzieć, że ta kobieta jest ofiarą nieodpowiedzialności mężczyzn. Dlaczego? Po pierwsze była ofiarą swojego nieodpowiedzialnego męża, który znęcał się nad nią,nie szanował, bił co doprowadziło do tego, ze odeszła od niego wiążąc się z innym mężczyzną. Po drugie jest ofiarą swojego kochanka, który nie potrafił podjąć odpowiedzialności za swoje czyny i poczęte dziecko (to był już 6 miesiąc! ) i zostawił ją w potrzebie. Zostawił ją samą pozwalając,aby wykrwawiła się na śmierć.
Nieprawdą jest, że to nielegalna aborcja jest niebezpieczna i powoduje śmierć kobiet na całym świecie. Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że na 100 000 legalnych aborcji farmakologicznych przypada 125 przypadków śmiertelnych. Dla porównania na 100 000 porodów przypada 5 przypadków śmiertelnych z powodu różnorodnych powikłań. Tylko o tym się milczy tak samo jak media milczą o kolejnej ofierze legalnej aborcji jaką jest w tym roku Edrica Goode. W lutym 2007 roku ta 21 letnia kobieta umarła na zespół wstrząsu toksycznego po przerwaniu ciąży w klinice Planned Parenthood w Riverside w Kalifornii. Matka dziewczyny podała sprawę do sądu.Powiedziała prasie:""Moja córka dokonała wyboru, ale ona nie wybierała śmierci." Więcej o tym przypadku tutaj:http://pulsprolife.blog.interia.pl/?id=1070133 Jest to trzeci, znany przypadek śmierci wśród pacjentek kliniki Planned Parenthood w Kalifornii w ciągu ostatnich 4 lat. Holly Paterson, 18 -latka zmarła wskutek infekcji po aborcji przy użyciu RU-486 w roku 2003. Diana Lopez, 25-latka, wykrwawiła się na śmierć w roku 2002 po tym jak szyjka macicy została przebita podczas aborcji. Prawnik powołany przez matkę Edrici powiedział, że Planned Parenthood nie zgłosiła żadnej z tych śmierci do władz stanowych, czego wymaga prawo.
piątek, 15 czerwca 2007
Mała część mojego serca
Za każdym razem, kiedy nie udaje nam się odwieść kobiety, która pragnie usunąć to malutkie życie, które mieści się w jej łonie, mała część mojego serca zostaje zraniona. Jestem operatorem ultrasonografu z 30 letnim stażem i za każdym razem mam zaszczyt oglądać Boży cud w łonach kobiet. „Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.”(Psalm 139,13). Widziałem i dokumentowałem rozwój tego małego człowieczka w kolejnych miesiącach ciąży. „ Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył”(Księga Rodzaju 1,27).” Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła”(Psalm 139, 14).” Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.” (Ewangelia wg św.Mateusza 10, 29-31). Oglądałem je, kiedy skakały rozciągały się, kiedy wystawiały języki na wierzch, ziewały, ssały kciuk, kiedy pokazywały mi, że są chłopcem lub dziewczynką. Słuchałem i badałem ich puls, mierzyłem ich kości i rozmiary bioder. Miałem ten zaszczyt, aby oglądać jak się rozwijają i dzielić się tym wszystkim z ich rodzicami i Stwórcą. Tak bardzo jestem do nich przywiązany, ponieważ je znam. Widziałem je i słyszałem. Byłem świadkiem ich zabaw. Wiele kobiet, które przeszły aborcje wyznają że straciły kawałek swojego serca, tak jak matki, którym umiera dziecko. Nie ważna jest faza ciąży, tym co się liczy jest ten wielki żal, który pozostaje po stracie dziecka. Żal, który potęgowany jest przez milczenie, przez brak ramienia, na którym można się wypłakać, przez brak opłakania straty, przez brak rodzinnego zgromadzenia. To tak, jak gdyby dziecko nigdy nie istniało. Dla wielu kobiet i mężczyzn to ciągle ropiejąca rana utrzymywana w sekrecie, to wyparty z siebie ból, który nie zostanie uleczony dotąd dopóki cierpiący nie udadzą się po lekarstwo. I siebie znajduje w tym podobnym i tajemniczym, ukrytym miejscu żalu. Oczywiście za każdym razem jestem głęboko poruszony radością i smutkiem, jakie towarzyszą badaniu ultrasonografem w Centrum Ciąży Kryzysowej, gdzie jestem wolontariuszem. Radość jest wielka. Przypowieść o zaginionej owcy przypomina nam jak Bóg troszczy się o każdego z nas, a specjalnie o tych zagubionych. Nie miałem pojęcia jak głęboki jest mój żal. Te dzieci dotykają mojego serca, kiedy na nie patrzę. Za każdym razem mała część mojego serca umiera, kiedy nie możemy przekonać matki, aby urodziła swoje dziecko. Niedawno Byłem na rekolekcjach, dla tych, którzy podnoszą się z bólu aborcji. Ku mojemu zaskoczeniu ten żal, który nosiłem w sobie, wylał się niekontrolowanymi łzami. Razem z innymi przeszedłem proces opłakiwania i uzdrowienia. Reprezentując opłakiwane przez mnie dzieci, każdemu nadałem imię, aby były choć trochę uwiecznione. Dostalem certyfikat życia dla Tanisha’y, Bridget, Lawanda’y, Keesha, Brendan’a, Anton’a, Thomas’a, Joseph’a i Andrew. Zawierzam te dzieci Stwórcy życia, uznając ich wartość i dar, każdego z nich i każdego z nas. Włączam się w głosy tych, którzy mają już Dość Milczenia Mike Stack (na podstawie http://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony5072.htm, za zgodą Georgette Forney, tłumaczyła Caroline)
|